Harmony Clean Flat Responsive WordPress Blog Theme

Normalni vs dziwaki

9/25/2014 Żaneta Sz 3 Comments Category : , , ,

Już jakiś czas temu miało miejsce zdarzenie związane z performerką Rafalalą i "walką" z nietolerancją (dosłownie, bo poszły ciosy i lała się woda). Niby, patrząc na tempo tego co się dzieje w naszym kraju, było to już dawno temu, a jednak temat nie daje mi spokoju. Szczególnie w kontekście ostatniej afery związanej ze słowami jakiegoś gościa od piwa Ciechan, prostacko komentującego wsparcie Michalczewskiego dla osób LGBT.
Okazuje się, że można kogoś bezkarnie obrażać, i to notorycznie, przez całe jego życie. Wszystko tylko dlatego, że różni się od tego, co sami widzimy w lustrze i dookoła siebie, w zasięgu własnych rąk. Jednak, gdy taka osoba powie donośnie "dość!" i przestanie być merytoryczna i kulturalna - robi się problem. Mali narodowcy, mądrzy i cwani tylko w stadzie, nagle miękną. Uciekają i wołają na pomoc ochroniarzy lub szybciutko wybiegają ze studia, rzucając na odchodne kilka obelg. Bo przecież "dziwaka" można obrazić, bezkarnie - toż to podczłowiek przecież!


Nie inaczej było w przypadku Artura Zawiszy. Wybrał się do studia Polsatu, tylko po to, żeby powiedzieć, że jest przedstawicielem normalnego świata, nie to co drugi gość - Rafalala. Przy okazji nie omieszkał jej kilkakrotnie obrazić - w końcu tak robią normalni ludzie, prawda? Nie patrzą na siebie (co zresztą prawakom się notorycznie zdarza, wystarczy popatrzeć na kilka programów z ich udziałem i np. Roberta Biedronia) i otwarcie mówią o tym, że wręcz "to coś" nie jest godne ich "normalnych" spojrzeń. Potrafią jedynie wykrzyczeć jacy to są lepsi od innych, a na dodatek uzurpują sobie prawo do oceny innych i wyznaczania standardów normalności. Tylko dlaczego to, co jest normalne dla żałosnego tchórza z wąsikiem i jego zastępów w ortalionach ma być normą dla wszystkich innych?

Okazuje się także, że wcale nie trzeba być "dziwakiem" żeby oberwać chamskim słowem. Wystarczy stwierdzić, że każdy ma prawo żyć jak chce i kochać kogo chce. Wtedy można to skomentować prostackim: Życzę ci mamusi z fujarką zamiast piersi. Będziesz miał co ssać - jak to zrobił pan z wąsem od piwa Ciechan w stosunku do Dariusza Michalczewskiego. Dobrze, że teraz te szczochy są wylewane teraz gdzie ich miejsce - wprost do ścieków. Rynsztokowy język zasługuje na potępienie i bojkot.

Myślę, że problem tkwi w tym, że banda buraków o niezwykle ciasnych umysłach przywłaszczyła sobie prawo do ocenianie tego, co jest normalne i właściwe, a co zupełnie nie jest. Normalne jest wyrywanie drzewek i kostek brukowych podczas świąt narodowych. Normalne jest podpalanie elementów miasta, które nam nie pasują. Normalne jest wyzywanie innych i odzieranie ich z człowieczeństwa. Deprecjonowanie drugiej osoby jest ok, szczególnie jeśli się szczeka w stadzie - wtedy jest normalnie i bezpiecznie. Wiele rzeczy jest normalnych, reprezentowanych szczególnie przez zdrowych, niedomytych i męskich samców, lubiących chlać browara. Nienormalnych rzeczy jest natomiast znacznie więcej.

Nienormalnym jest posiadanie własnego zdania, zamiast wykrzykiwać zasłyszane na stadionach hasełka. Nienormalnym jest posiadać własny styl i dbać o siebie, zamiast nosić wymiętolony dresik i czapkę wpierdolkę. Nienormalnym jest jakiekolwiek odstępstwo od normy. W końcu "chłopak dziewczyna normalna rodzina". Szczególnie normalnym to jest, gdy wypisują to żałośni intelektualnie ludzie na facebooku. Kiedyś, przeglądając wpisy na fanpage własnie na coś takiego trafiłyśmy. Po kliknięciu na zdjęcia ukazała nam się "cudowna i normalna" para: ona tłuste włosy, zaniedbana cera i wymiętolone ciuszki, on ogolony na łyso, z nadwagą i kapciuchach odkrywających stare skarpety. Reprezentatywne profilowe, równie zachęcające jak poglądy. Nie rozumiem, za chiny nie pojmuję dlaczego ktoś taki uważa się za osobę lepszą ode mnie. Za kogoś kto lepiej wychowa dziecko (nie, nie chodzi tylko o wygląd, ale o ograniczenie umysłu i agresję), a także kogoś, kto lepiej wie co to miłość i ogólnie prezentuje sobą coś więcej niż ja. I to tylko dlatego, że różnimy się orientacją seksualną. I zapewne intelektualną przepaścią, ale cóż...

Przykre jest to, że dla części ludzi nie ważne jest to, jakim człowiekiem jestem, bo jeden fakt z mojego życia automatycznie musi czynić mnie "dziwną" czy "gorszą". Z automatu nakazuje się zakładać, że jestem obywatelką drugiej kategorii, chociaż jestem wykształcona, pracuję od kiedy tylko rozpoczęłam studia, płacę podatki, zawsze kupuję bilet miesięczny i staram się pomagać innym. Ale nie jestem hetero, więc stadionowy rozrabiaka, prywatnie nierób z wykształceniem podstawowym - ma prawo mnie pouczać.
Fakt, że kocham kobietę ma czynić mnie gorszą, a prawicowcy usilnie starają się wmówić ludziom, że jestem demonem, a nie kobietą. Sami za to żałośnie wyglądają i brzmią chociażby w debatach z inteligentnym i zadbanym Robertem Biedroniem. Jednak fakt kogo mają prywatnie w łóżku przekreśla wszystko inne, czyni ich moralniejszymi i lepszymi. To bardzo krzywdzące i DZIWNE.

Z niecierpliwością czekam na dzień, w którym wszyscy zaczną słuchać, a nie tylko wmawiać swoje racje, krzyczeć i obrażać. Czekam na dzień, w którym poparcie dla krzywdzonych nie będzie skwitowane chamską odzywką o fujarkach. Czekam też na moment, w którym to zachowania służące odczłowieczeniu i upokorzeniu innych będą potępiane, a nie chęć życia zgodnie ze swoim sercem, rozumem i sumieniem.

RELATED POSTS

3 komentarze

  1. zgadzam się, każdy ma prawo żyć jak chce i kochać kogo chce i innym nic do tego. Hasła rzucane przez pseudo narodowców i ludzi z ilorazem inteligencji porównywalnym do ziemniaka (nie obrażając ziemniaków) to chamstwo w najczystszej postaci, to jak żyjemy i jacy jesteśmy to nasza indywidualna sprawa i nikomu nic do tego, ale to działa niestety w dwie strony...

    Co jakiś czas można przeczytać, jak środowiska działające na rzecz tolerancji dla LGBT wywierają presję aby np. pozbawić kogoś pracy/stanowiska bo ma inne poglądy ( i nie mówię tutaj o burackim zachowaniu). Dobrym przykładem tego jest były już CEO Mozilli, stracił pracę pod presją LGBT z powodu... wpłaty 1000$ na rzecz kościoła i poparcia dla swoich poglądów dot. rodziny. Nikogo nie obraził, nikomu nic nie zrobił, nie odezwał się nawet słowem a organizacje działające na rzecz LGBT zrównały go z ziemią... Zasypywali spamem zarząd, wzywali do bojkotu przeglądarki Firefox i innych produktów Mozilli przez co wspominany człowiek sam się poddał i zrezygnował ze stanowiska aby nie niszczyć fundacji Mozilla. Zniszczyli karierę gościowi, bez którego 90% witryn internetowych nie wyglądałoby dzisiaj tak jak wygląda tylko dlatego, że wpłacił pieniądze wyrażając poparcie dla swoich poglądów.

    Dobra, rozpisałem się... chodzi mi o to, że tolerancja to akceptowanie innych takimi jakimi są. Chamstwo i buractwo należy tępić, ale nie wolno szkodzić osobom, które mają inne poglądy i inny styl życia. Wkurza mnie jak ktoś dyskryminuje osoby homoseksualne, tak też wkurza mnie jak ludzie LGBT najeżdżają inne osoby, które nie krzywdzą innych a żyją po swojemu, wg. własnej wiary i przekonań bo "to nie nowoczesne i obraża ich krzyżyk na szyi" czy jakikolwiek inny symbol.. Chciałbym kiedyś obudzić się w kraju, w którym nie będzie miało znaczenia jakiej jesteśmy płci, orientacji czy wyznania. Wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy prawo żyć jak nam się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już dawno zauważyłam, że tylko nienormalni ludzie są normalni, bo dają prawo i sobie i innym do życia po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Racja!!
    Tutaj poruszone jest zagadnienie wykształcenia. Jeżeli spojrzeć pod tym kątem, to rzeczywiście dziwne, że takie osoby najbardziej wykrzykują swoje poglądy, myśli na ważne tematy, mimo że nie do końca mają do tego kompetencje. Ale tym osobom różnego rodzaju, wiem z doświadczenia, raczej brakuje normalności, ponieważ są pogrążeni nie tylko w nielogicznych sądach, ale przede wszystkim w osądach, które wynikają z braku empatii, poszanowania uczuć, wrażliwości, odwagi i umiejętności bycia sobą z ich strony.
    Wykształcenie to nie wszystko. Jak w przypadku polityków. A nawet nic.
    Bo liczy się zrozumienie drugiego człowieka, wyjście poza własne ego, prawdziwe wartości według których się postępuje, a nie celebracyjnie o nich mówi i się nimi podpiera - to jest zamyka oczy ludziom.

    OdpowiedzUsuń