Harmony Clean Flat Responsive WordPress Blog Theme

Estetyczna rozkosz

9/08/2014 Żaneta Sz 1 Comments Category : ,

Odpocznijmy nieco od polityki i ludzi. Dziś skupmy się na przedmiotach i wnętrzach. Raz pisałam o mieszkaniach okropnych, chociaż lansowanych na "wysoki standard". Przyszła pora na coś odmiennego: estetyczną ucztę dla oczu. Przedstawie wam kilka mieszkań, które moim zdaniem sięgają ideału. Pokazują, jak można wykorzystać potencjał kamienicy. Niektóre rozwiązania są kosztowne, inne natomiast można zastąpić tańszymi odpowiednikami. Biel, szarość, minimalizm - moim zdaniem połączenie idealne. Dorzuciłabym do tego jeszcze piękne drewno, szczególnie w kuchni, która dla mnie byłaby najważniejszym elementem mieszkania.
Zanurzmy się w świecie marzeń, podziwiajmy razem piękno, które można osiągnąć przy dobrym projekcie. Jeśli już macie swoje cztery kąty i chcecie je ciekawie zaaranżować - gratuluję i zazdroszczę! Mam również nadzieję, że poniższy wzór da wam potrzebne natchnienie lub podsunie ciekawe rozwiązania.

Polacy powinni się nauczyć, że neutralne barwy, takie jak biel, szarość i elementy czerni nie są nijakie. Stanowią doskonałą bazę pod dodatki, które spersonalizują przestrzeń i nadadzą jej charakteru lub przytulności (albo jednego i drugiego naraz). Nie musimy mieć na ścianach czerwieni, fioletu, pomarańczu i tapet. Nie trzeba tak eksponować ulubionych kolorów, szczególnie jeśli są wyraziste. Takie rozwiązania lepiej sprawdzą się jako dodatek, a nie element dominujący lub nawet wręcz przytłaczający.
Natomiast kombinacje bieli i czerni wcale nie muszą być za jasne lub za mroczne, czy też nudne. Zobaczcie sami mieszkanie z Wrocławskiej kamienicy:





Mała przestrzeń została idealnie wykorzystana. Jak sami widzicie ścianka dzieli kawalerkę na część sypialnianą i dzienną. Duża, wbudowana szafa zapewnia miejsce na rzeczy, dzięki czemu można uniknąć zbędnych szafeczek, komódek czy broń boziu meblościanek i innych tego typu tworów. Jeśli taka ilość miejsca, to za mało - zawsze można kupić łóżko z wysuwanymi szufladami lub miejscem na skrzynię pod nim, w celu schowania pościeli. Ciekawy wygląd nadają przestrzeni także lampki-żarówki oraz obrazy, które zamiast wisieć - stoją. Kolorystycznie przestrzeń przełamują żółte dodatki i jestem pewna, że dodatkowo żywe, kolorowe kwiaty nadały by jej więcej radości.
Łazienka to nie tylko płytki w kwiatuszki i sztampowe wyposażenie. Minusem jest jedynie mała ilość miejsca na kosmetyki - chyba, że uznamy to mieszkanie za typowo męskie.
Osobiście zmieniłabym w powyższym mieszkaniu kilka elementów, jednakże muszę przyznać, że ma swój urok i jest wyjątkowo oryginalne.



To, do czego mam także szczególną słabość to biel połączona z cegłą. Szwedzkie wnętrza często są idealnym przykładem na świetną realizację powyższego. Wyczyszczona oryginalna cegła (w Polsce często króluje wersja zmodernizowana, naklejana i wyglądająca sztucznie), to już dobry dodatek-ozdoba sama w sobie.



Czymś, co na pewno chciałabym, aby moje mieszkanie posiadało, jest balkon. Może być niewielki, ale będzie posiadał klimat, stworzony przez oświetlenie, miejsce do relaksu i wszechobecne zioła.



Jestem również fanką ciekawych rozwiązań dla dużych i otwartych przestrzeni. Połączenie kuchni i salonu? Oczywiście! Ciekawe przejście lub oddzielenie części sypialnianej od dziennej w kawalerce? Proszę bardzo:


Koniecznie w mieszkaniu powinien też się znajdować kącik komputerowy wraz z miejscem na książki. Przyda się wygodne miejsce do zrobienia jakiś notatek, położenia laptopa i paru gadżetów.




Wymarzony salon, to białe lub szare ściany, ciemna kanapa i drewniana podłoga. Lubię dobrze wykorzystany potencjał kamienic, gdzie sufity są wysokie, a okna duże.



Białe szafki z drewnianymi blatami od zawsze szalenie mi się podobały. To jedyne słuszne rozwiązanie, które zastosowałabym w swoim mieszkaniu.

 

Otwarcie kuchni, to coś, do czego bym dążyła.



Pamiętajcie o tym, że własne mieszkanie to świetna okazja na pokazanie tego, kim jesteśmy. Warto skorzystać z niesztampowych rozwiązań i pozbyć się pomysłu na kupienie gotowych zestawów, postawionych przed jaskrawymi ścianami. Warto poszukać inspiracji i zajrzeć w głąb siebie i zadać sobie zajebiście ważne pytanie: czy rogówka i meblościanka odzwierciedla to kim jestem?

Śledzę ciekawe fanpage dotyczące architektury wnętrz i prenumeruję miesięcznik o tejże tematyce, więc w mojej głowie często pojawiają się przemyślenia, takie jak te powyżej. Czekam na dzień, kiedy sama będę urządzała własne mieszkanie i wam również tego życzę!

RELATED POSTS

1 komentarze

  1. Oj tak, czuję się jak u siebie, a dokładniej w moim wymarzonym u siebie. Właśnie w takim stylu chciałabym urządzić swoje własne, cztery kąty. Biel, czerń, surowa cegła i stylowe dodatki, w wyrazistych kolorach. Ach, rozmarzyłam się. Muszę szybciej napełniać świnkę ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń