Harmony Clean Flat Responsive WordPress Blog Theme

Alternatywny wymiar prawicy

4/19/2013 Żaneta Sz 0 Comments Category : , , ,


Czytam wypowiedź Artura Zawiszy i po raz kolejny przekonuję się, że prawicowi politycy żyją w zupełnie alternatywnym świecie. Równoległy wymiar owego wąsatego pana zawiera inną historię niż ta, którą wszyscy znamy i byliśmy o niej uczeni w szkole. Zeus i panteon bogów antycznej Grecji lub Rzymu zaśmiewa się z przekonania lidera Ruchu Narodowego o przesiąknięciu antyku kulturą chrześcijańską. Sokrates czy Platon za to byliby rozbawieni pewnością, że homolobby chce zniszczyć kulturę, która wywodzi się z europejskiego antyku, co jest równoznaczne z brakiem homoseksualizmu w wyżej wymienionej. Nic bardziej mylnego panie Zawisza, jednak bezmyślność wypowiadanych tez i brak wiedzy ostatnio pasuje do aparycji panów z wąsem – w końcu coraz więcej absurdów pada z ust pod nimi. Rzekomo chrześcijańska kultura wywodząca się z antyku, o której mówi Zawisza, była przepełniona homoseksualizmem. Kolebkę naszej kultury tworzyli mężczyźni niejednokrotnie utrzymujący relacje seksualne ze swoimi kochankami. Dla młodzieńców posiadanie mentora i partnera w Grecji było zaszczytem, a dla starszych panów z wyższych sfer młodszy „uczeń” u boku w dobrym guście i czymś najzupełniej normalnym.

Udowodnienie braku historycznych podstaw wypowiedzi Artura Zawiszy jest proste. Wystarczy nieco pochylić się nad historią starożytnej Grecji, gdzie zresztą nie istniały podziały na hetero i homoseksualistów, ponieważ oba te rodzaje związków były uznawane za normę, o ile spełniały określone warunki takie jak wiek, klasa społeczna i pasywna rola młodszego kochanka. Można powiedzieć, że dla młodzieńca związek ze starszym przewodnikiem intelektualnym był nie tyle mile widziany, co nawet wskazany.
Konkretnym przykładem są chociażby jedni z najbardziej znanych filozofów – Sokrates i Platon. Oboje mieli młodych kochanków, o czym było i jest powszechnie wiadomo.
W przypadku drugiego z nich warto wziąć pod lupę fragmenty „Uczty”, w której czytamy o rozdzielonych z jednego ciała przez piorun Zeusa, a następnie szukających się w świecie połówek. Jak się okazuje „druga połówka” wcale nie musiała być kobietą w przypadku mężczyzny, ani mężczyzną w przypadku kobiety, ponieważ to np. pierwiastki męskie idealnie do siebie pasują i przyciągają się. Sam dialog pierwszego z mówców, Fajdrosa, jest pochwałą miłości homoseksualnej, opisem tego jak bóg Eros stawia ją ponad inne, poparciem tej teorii jest przekonanie o tym, że armia stworzona z kochanków byłaby niezwyciężona, bo któż będzie walczył dzielniej niż oblubieniec broniący życia swego wybranka? Przykładem tego może być szał Achillesa po śmierci (jego kochanka?) Patroklosa. Dalej czytamy opis zalotów, pochwałę piękna i wychwalanie męskiej miłości. O ile w kwestii dialogu Platona prawicowy „obrońca antycznej heteroseksualności” może mówić o fikcji literackiej, tak nie może zaprzeczyć autentycznym spotkaniom w męskim gronie.    Sympozja to wydarzenia przepełnione homo i biseksualnymi zabawami i rozmowami. Jeśli komuś, tak jak politykom prawicy nie bardzo chce się czytać na ten temat to mogą pooglądać obrazki. Wystarczy przyjrzeć się postaciom z mis, wazonów, gdzie widzimy np. dwóch mężczyzn w pozycjach świadczących o bliskości, flircie, relacji seksualnej. 

Natomiast pierwszy z wymienionych wielkich myślicieli nie potępiał homoseksualizmu, jak niektórzy interpretują jego teksty, lecz krytykował bezmyślne zachowania związane z brakiem umiejętności pohamowania swoich popędów. Sam jednak otaczał się młodzieńcami - mogę tutaj odesłać także do dialogu „Lizys”, opisującego zaloty, którym się przygląda i wręcz wspiera je. Zresztą, w starożytnej Grecji inaczej myślano, seksualność była wszechobecna, niejednokrotnie związana ze sztuką, religią czy uznawana za uzupełnienie aktów intelektualnych, zatem rozpatrywanie jej z wąskiej perspektywy XXI wiecznego konserwatywnego katolika jest zwyczajnie błędne. Oczywiście, możemy wszystkiemu zaprzeczać, obrazy na wazach uznać za marginalną twórczość zboczonych pederastów stanowiących odzwierciedlenie fantazji odrzutków z życia kolebek naszej kultury, aczkolwiek, jaki sens ma spieranie się ze źródłami historycznymi i wmawianie ludziom ich jednej interpretacji? Warto jeszcze krótko wspomnieć o Swetoniuszu, który w swojej księdze opisującej carów zawarł opis o tym, że czternastu z piętnastu pierwszych z nich było homoseksualistami. Jeśli kogoś interesują szczegóły, zapraszam do lektury.

Oczywiście z poziom akceptacji zmieniał się wraz z epokami i nastrojami politycznymi, osiągając punkt krytyczny wraz z przybyciem chrześcijaństwa, które skutecznie hamowało wiele aspektów rozwoju intelektualnego i ograniczało lotne umysły. Możemy bawić się w wypieranie faktów, ignorowanie prywatnych listów miłosnych i wmawianie, że wybitne osoby związane z kulturą, literaturą itd. były heteroseksualne, bo przecież homoseksualistami są tylko ludzie, którzy nie potrafią nic pięknego ani twórczego zrobić, racja? Jednak czy to nie wpieranie wyborcom czegoś w rodzaju „czarne jest białe, a białe jest czarne”? Nie wiem jaki ma sens zakłamywanie historii, po co udowadniać, że cały wybitny świat jest heteroseksualny, skoro to nie jest prawdą.

„Homoseksualizm był obecny w wielu kulturach i cywilizacjach, choć był ukrywany z powodu obaw przed odrzuceniem. W ostatnich wiekach powiązany został z tak znanymi postaciami, jak „Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Christopher Marlowe, Szekspir, Fryderyk Wielki, Goethe, Bethoveen, Czajkowski, Oscar Wilde, Andre Gide, Walt Hitman, W. H. Auden i Somerset Maugham — wielu z nich uważanych jest za geniuszów”. ( Del Hood. Gays Fight Long–Held Traditions. W: El Cajon–Californian, 3 czerwca 1976, s. 1.)”(http://homoseksualizm.chrzescijanin.pl).

Najwyraźniej mi, i wielu innym poruszającym ten temat, homo-lobby podmieniało książki. Powinnam udać się na prawicowe wykłady o prawdach historycznych, gdzie Zeus był chrześcijaninem, Sokrates nie miał kochanków, Safona była kurą domową, a naukowcy zostali zastraszeni przez owe lobby i historię trzeba pisać na nowo.




RELATED POSTS

0 komentarze